Na rynku wciąż funkcjonuje uproszczenie: Rzecznik Finansowy to instytucja od „przegranych reklamacji”. Co to znaczy w praktyce? Klient pisze, ubezpieczyciel odmawia, więc „idzie do Rzecznika”, jakby to był sąd od odszkodowań. To skrót myślowy wygodny, ale szkodliwy, bo zasłania prawdziwą rolę Rzecznika: nie tylko interwencyjną, lecz także systemową.