W świecie ubezpieczeń słowo „katastrofa” przez długie lata miało dość jednoznaczne znaczenie, było synonimem zdarzenia nagłego i dramatycznego np. powódź, eksplozja instalacji. Dziś coraz częściej okazuje się, że takie myślenie należy do innej epoki. Nie dlatego, że katastrofy są bardziej spektakularne, wręcz przeciwnie, często zaczynają się banalnie, niemal niepozornie.